steam

Cuphead zdobywa kolejną platynę!

Sam zakupiłem tą grę wczoraj, polecam. Jednak nie chodzi o platyny z Playstation (bo na tą platformę nie wyszła gra, a wielka szkoda).


Gra sprzedała się w 5 milionach egzemplarzy! Dodatkowo pojawi się serialowa adaptacja na platformę Netflix (będą czarne kubki, żartuję ale znając Netflix…), gra otrzyma w 2020 dodatek, a nieco okrojona wersja pojawiła się w samochodach Tesla.

Tylko gratulować sukcesu!

Posted by Pan Otlet in Bez kategorii, 0 comments

Cube World z datą premiery?

Cube World to jedna z gier, którą byłem zainteresowany nawet bardzo, a nie mogłem jej zakupić. Wielka szkoda, bo produkcja zapowiadała się interesująco, ale producenci „znikli”. Minecraft w wersji RPG.

Bez owijania w bawełnę – Cube World pojawi się 30 września, w końcu! Gracze co mieli wersję Alpha przez te 8 lat od publikacji pierwszej wersji – mogą zacząć grę w beta już jutro – 23 września!

No to jak? Gotowi?

Posted by Pan Otlet in Bez kategorii, 0 comments

10 lat więzienia z oszustwa w e-sporcie!

CS:GO to popularna gra, szczególnie na scenie e-sportowej. Co jednak, gdy ktoś oszukuje w tej grze? Dyskwalifikacja, zakaz udziału w zawodach, czy może jednak więzienie?

Wczoraj była informacja na temat nagród w e-sporcie, a dzisiaj – o więzieniu dla graczy! 10 lat, bo tyle właśnie grozi sześciu mężczyznom oskarżonym o ustawianie meczów. Ich wina polegała na tym, że celowo przegrywali (ustawiali) mecze, na czym czerpali korzyść majątkową poprzez zakłady bukmacherskie. W przypadku ustawiania meczów np.: piłki nożnej i w ten sposób czerpiąc korzyść majątkową – również możemy iść do więzienia, co tylko potwierdza, że e-sport to nie tylko już zabawa, ale poważny biznes i zawody na równym poziomie co zwyczajny sport.

Każde oszustwo, szczególnie przynoszące korzyści powinno przynosić efekt kary, nawet kary więzienia, więc jestem bardzo zadowolony, że w takich przypadkach, w świetle prawa – elektroniczne zawody są na równi ze zwykłymi zawodami sportowymi, co może pomóc w podniesieniu świadomości ludzi, a dodatkowo – zwiększyć zainteresowanie elektronicznym sportem przez rodziców.

Posted by Pan Otlet in Bez kategorii, 0 comments

Gracze e-sportowi już więcej zarabiają niż zwyczajni sportowcy

Świat e-sportu się rozrasta i jest w z tego powodu akurat bardzo zadowolony. Ostatnie turnieje pokazują, że sens prowadzenia elektronicznych rozgrywek jest bardziej opłacalne niż mało popularne sporty.

Ostatnio w największym turnieju gry Fortnite – Fortnite World Cup pula nagród wyniosła piękne 30 000 000 dolarów (według wujka G. to kwota: 117 887 457 złotego polskiego) to teraz mamy nowego rekordzistę. Dota2, największy moim zdaniem sukces Valve podczas organizowanego turnieju The International bardzo starał się, by pula nagród była ogromna i co roku im to wychodziło. Teraz jednak przebili wszystko i pula nagród wyniosła 34 292 599 USD, czyli około 134 758 224 naszych polskich złotych. Robi wrażenie. Zwycięzca zabiera do domu 15 600 000 dolarów, więc ok. 3 miliony na głowę.

Jak to pewnie nie jeden rodzic powiedział: Gry Ci jeść nie dadzą. Mogę się z tym zgodzić, ale zapewne miliony zarobione pozwoli zwycięzcom na wynajem prywatnej opiekunki, która nawet ich nakarmi.

Jestem bardzo zadowolony, że branża e-sportowa tak szybko się rozwija i pozwala na godne nagradzanie zawodników, gdyż sport to nie tylko wysiłek fizyczny, ale również umysłowy, zmysł taktyczny. Szachy to też sport, a mięśni raczej się tam szczególnie nie używa, więc e-sport (ze względu na machanie myszką) jest według niektórych standardów większym sportem, bo wymaga więcej fizycznego wysiłku 🙂

Posted by Pan Otlet in Bez kategorii, 0 comments

Steam, Artifact i znowu wina graczy

Osobiście nie byłem nigdy zainteresowany karciankami w wersji gry, ewentualnie gry mobilnej, co czasami uprzyjemniało czas w miejscu, gdzie nie mogłem usiąść do normalnej gry na PC/konsolę lub co gorsza – nie miałem książki.

Gra Artifact próbował wstrzelić się w modne na tamten czas gry, gdzie tak naprawdę – nie była moda na typ gry, a na jedną grę – Hearthstone.

Nie grałem w grę – nie interesowała mnie w ogóle ta nisza, co potwierdza kilka innych gier, które umarły. Po prostu nie były interesujące. Według twórcy tej gry, winę za upadek nie należy kierować w stronę skoku producenta na aktualnie panujący trend karcianek, a znowu na graczy, bo gra była zbyt trudna.

Kolejny skok na kasę, stworzenie modnej gatunkowo, ale średniej jakościowo gry, ale wina za porażkę tytułu należy kierować na graczy.

No cóż, kolejna wymówka, by nie spojrzeć w oczy prawdzie – skoczyli na kasę. Cytując tłumaczenie ze strony Polygamia.pl:

Myślę, że nasza gra była bardzo bardzo dobra, lecz niekoniecznie dla każdego. Zaś ci, do których była skierowana, nie mieli często okazji by ją zobaczyć przez negatywny szum stworzony przez ludzi, którzy prawdopodobnie chcieli Half-Life’a 3 albo Hearthstone’a.

Gra może i była dobra, ale czemu moim zdaniem był to skok na kasę, gdyż w tym samym czasie wyszło kilka inny karcianek – wszystkie padły? A akurat była mega moda na Hearthstone? Może to teoria spiskowa?

Posted by Pan Otlet in Bez kategorii, 0 comments

Mount&Blade II: Bannerlord – premiera!

Bannerlord – na tą grę czekamy już 8 lat! Długich lat, a tutaj zapowiedziano Early Access, kiedy?

Marzec 2020, a poniżej filmik:

Posted by Pan Otlet in Bez kategorii, 0 comments

Steam, Epic Launcher, GOG, Battle.net, Uplay, Origin i inne launchery.

Dzisiaj w ten sobotni poranek wstałem dosyć wcześnie, zrobiłem co miałem zrobić i dla relaksu stwierdziłem, że warto sobie chwilkę pograć. Niestety już mi się odechciało.

Po godzinie 8 usiadłem do komputera, uruchomiłem go, a następnie wybrałem system operacyjny (mam 3 systemy operacyjne, w tym 1 Windows). Po kilku sekundach system już był w pełni gotowy do pracy. Doszło do momentu wyboru gry, którą jako pierwszą postanowię uruchomić, więc zacząłem uruchamiać wszystkie launchery. Po kilku minutach, milionach aktualizacji launcherów, zgód marketingowych, logowania (bo tępy Origin nie potrafi spamiętać sesji), kolejnych aktualizacjach, reklamach, wyskakujących okienkach mogłem wybrać sobie grę, ale po tych wszystkich wkurzających czynnościach jakie wykonały się same lub z moją pomocą po drodze, straciłem chęci na jakiekolwiek granie.

Zawsze byłem fanem Steam’a, ale rozumiem też jeszcze do niedawna świetnie stworzony ekosystem Battle.net (teraz to żart. Dziękuję Activision za zepsucie Zamieci), nawet rozumiem GoG Galaxy, bo rzeczywiście jest w tym sens (w końcu gry miały być DRM-Free, więc Steam nie mógł zastąpić tej platformy, ale też GoG Galaxy nie jest wymagany), jednak wkurzam się patrząc na kolejne platformy typu Origin, czy Uplay. No dobra, dwie wielkie firmy zachciały posiadać własną platformę.

Jednak dalej będę hejtować Epic Launcher. Dla mnie zawsze był to launcher dla Unreal Engine 4, ewentualnie dla gier od Epic, co było zrozumiałe na etap produkcji tych gier. Unity też posiada swojego Unity Hub, po prostu jest wygodniej. Jednak jako użytkownik tych wszystkich już wymienionych platform mam po prostu dość.

Platformy Origin i Uplay spowodowały tylko, że praktycznie nie gram w ich gry. Ostatnio zakupioną grą na Uplay był Siege i The Division. Na Origin poza BF1 nic chyba nie kupiłem. Nie planuję nawet kupować nic dalej, bo to szkoda mojego czasu i moich pieniędzy. Gdyby były te gry samodzielnie na Steam, pewnie bym się skusił, bo dla wygody swojej miałbym listę gier na jednej platformie. Zapewne z marketingowego i finansowego punktu jest im to bardziej opłacalne, by utrzymywać własne platformy – jak najbardziej się zgadzam, ale ja rezygnuję.

Gry na Epic Store nigdy nie kupię, nie ma tam nic co mnie interesuje. Na GoGu mam sporo gier, kupować dalej planuję, ale GoG to akurat coś innego. Battle.net (aka Blizzard Launcher, czy jakoś tak) to platforma tylko pod gry od Blizzard, chociaż póki co nie planuję żadnego zakupu, bo i nie ma co kupić. Gier Activision pokroju Call of Duty nie dotykam, nie przepadam.

Tak teraz pisząc o tym wszystkim, widzę jak bardzo znielubiłem gry EA oraz Ubisoft tylko dlatego, że nie jest mi wygodnie z nie grać w tych swoich launcherach, a jak bardzo podoba mi się sposób GoG’a. Brak DRM, bardzo fajny i prosty launcher, a przy okazji możliwość pobrania gry bez launchera.

Steam ma dalej słabą aplikację, ale ma pełno gier, a moja biblioteka 400 gier też coś dla mnie znaczy.

Nie podoba mi się to rozdrobnienie, gdyż jak każdy zacznie robić swoje launchery, bo będziemy mieli więcej programów do włączenia i zakupu gry niż samych gier.

W czym jest lepszy Steam od Epic Launcher. Poniżej grafika z Imgur:

Steam vs. Epic Game Store comparison

Posted by Pan Otlet in Bez kategorii, 0 comments