gwint

Pół wieku poezji później

Wiedźmin od Netflix tuż tuż, a rodzima produkcja powstająca od 4 lat miała własnie swoją oficjalną premierę!


Ćwierć wieku po pogromie rivijskim (ostatnich wydarzeniach z Sagi) zostaje zaatakowane Kaer Morhen, stare siedliszcze wiedźminów z cechu Wilka. Napaści przewodzi potężny wojownik – Agaius. Parę lat później z Aretuzy, świeżo odbudowanej szkoły czarodziejek, ucieka Ornella, podejrzewana o odnalezienie legendarnej Księgi Alzura. W pościg za renegatką rusza Triss Merigold. Z pomocą ma jej przyjść stary bard Jaskier, jego bękarci syn, Julian oraz poszukujący zemsty Lambert, ostatni zabójca potworów.

Co powiem? Mega i jestem bardzo zadowolony z jakości, chociaż sporo można zarzucić produkcji – polecam 🙂

Posted by Pan Otlet in Bez kategorii, 0 comments

Gwint w końcu robi krok w dobrą stronę!

Gwint to bardzo fajna gra, ale osobiście nie lubię karcianek na komputer, wolę w nie grać na telefonie, więc CD Projekt RED nie rezygnuje ze swojej karcianki i planuje ją udostępnić na telefony!

Na początku wyszła na PC, potem konsole obecnej generacji (PS4 oraz XONE), a teraz w końcu zmierza tam, gdzie powinna od początku wyjść – na telefony. Pierw wyjdzie na iOS, a powody to zapewne ograniczenie technologiczne iOS, które objawia się ograniczoną paletą urządzeń w stosunku do chętnych graczy. Android też wyjdzie, chociaż pewnie tak jak w przypadku Hearthstone – z opóźnieniem.

Premiera – 23 października, pozostaje czekać.

Posted by Pan Otlet in Bez kategorii, 0 comments