electronic arts

TitanFall 3 powstaje?

TitanFall 3 powstaje?

Titanfall 2 to niedoceniona gra studia Respawn Enterteiment, która wyszła w złym momencie, w trakcie premiery między dwoma wielkimi tytułami, czyli Battlefield i Call of Duty.

Jako wielki fan Titanfall, który zagrywał się jeszcze w pierwszą odsłonę na konsolę XBox 360 i specjalnie wydał kieszonkowe na subskrypcję, by móc grać w sieci z innymi „Pilotami”, wieść o powstającej trzeciej odsłonie serii ucieszyła mnie bardzo mocno.

Wieść ta została rozgłoszona poprzez wyciek w postaci plotki:

„Titanfall 3 istnieje. Jestem pewny, że inni leakerzy mogą powiedzieć to samo, choć opieramy się na zupełnie różnych źródłach. Dobra wiadomość jest taka: nawet jeżeli mamy inne źródła, plotka jest identyczna” – napisał na Twitterze brazylijski streamer Winchester, którego wieści wielokrotnie okazywały się prawdziwe.

Posted by Bartłomiej in Zapowiedzi i zwiastuny, 0 comments

Lootbox, polityka i moja opinia

Lootbox, skrzynki, klucze, czy inne „losowe” płatne przedmioty to zmora nowoczesnych gier. Nie wiem kto zaczął, ale chyba taki punkt kulminacyjny to była fala popularności CS:GO i skrzynek. Niestety…

Battlefront to przykład jak to zrobić źle, całkowicie źle. CS:GO oferował płatne przedmioty, które NIE zmieniały gry poza jego wizualnym aspektem, ale Battlefront dosłownie wycinał grę, by zaoferować płatne dodatki w postaci… tego czegoś (nie chcę używać brzydkich słów). To przykład jak bardzo jest to smutne, że kupując grę w PEŁNEJ CENIE (która swoją drogą jest wysoka), wymusza zakup kolejnych rzeczy.

Jednak nie chciałem tutaj narzekać na pewną firmę (its cyny gejm, pozdro dla kumatych), a chciałem pokazać na początek patologię do jakiej dotarli twórcy gier. Nie jest to niestety czubek góry lodowej, gdyż najgorsze było to, że nie wiadomo jakie były szanse na wylosowanie czegoś wartościowego. Trochę jak w parafialnej lub dożynkowa loteria, każdy los wygrywa. Płacisz 5 złotych, w 90% dostajesz jakieś rzeczy oddane za darmo na loterię przez społeczność lub wygrasz balonik/cukierka.

Takie loterie w lokalnej społeczności zazwyczaj mają jakiś cel poza wzbogaceniem się organizatora, ale w przypadku skrzynek – cel jest jeden – KASA.

Od momentu słynnej afery z Battlefront 2, sprawie skrzynek (lootbox, czy jak to chcecie sobie nazywać) przyjrzeli się nawet ustawodawcy poszczególnych Państwa. W Belgi już nie ma w ogóle losowości, nagrody muszą być jawne, ale nie każdy kraj tak dba o swoich graczy, więc trzeba było podejść do tematu takich chamskich zagrywek od innej strony.

The Entertainment Software Association, czyli taka grupa specyficznych firm, które dbają o graczy (sic!) wypowiedzieli się w temacie i chcą zmienić politykę swoich gier w temacie wspomnianych skrzynek i wymogiem będzie ujawnienie szans na uzyskanie poszczególnych przedmiotów. Mówię tutaj o firmie Microsoft, Sony oraz Nintendo, by byś bardziej dokładnym. Do pomysłu dołączyły się inne firmy:
Activision Blizzard, Bandai Namco, Bethesda, Bungie, Electronic Arts (zaśmiałem się, gdy ich zobaczyłem), Epic Games, Take-Two, Ubisoft, czy Warner Bros.

Ktoś musiał się wyłamać z tego snu i była to firma THQ Nordic, która nie przyłączy się do akcji, bo w ogóle nie planują posiadać w swoich grach lootbox’ów, więc po co mają dołączać do takiej akcji, co moim skromnym zdaniem to przyjemny pstryczek w nos dla konkurencji.

Od kiedy polityka tego typu ma wejść w życie? Pewnie to tylko marketingowa zagrywka, bo wątpię w dobre intencje szczególne od firmy typu EA o której już jakiś czas temu pisałem pochlebne opinie, więc o ile w ogóle dojdzie do takiej sytuacji, to zapewne nie prędzej niż pod koniec 2020 roku, ale… <dramatyczna muzyka> dotyczyć będzie tylko nowych gier.

Ta ostatnia informacja to nic dziwnego, bo raczej wątpię, by któraś firma pozwoliła sobie tak zrujnować PR jak EA i Battlefront 2, więc znowu patrząc negatywnie na ten cały marketingowy bełkot – wszystko to tylko zagranie pod publikę, po prostu udają że coś chcą zmienić, a po prostu będą sobie sami przypominać, by nie robić takich wpadek i afer.

Posted by Pan Otlet in Bez kategorii, 0 comments

EA: „Nie jesteśmy bandą złych kolesi” [UPDATE]

Dzisiaj przeczytałem artykuł na temat Elektroników na łamach internetowego portalu CDAction. Oni nie są źli? Wątpię…

Artykuł opisuje wywiad z Matt’em Bilbey’em, wice od rozwoju strategicznego (bardzo ładny tytuł, dalej nie wiem co ma robić). Owy Pan dziwi się, że tak bardzo gracze nie lubią Electronic Arts, chociaż starają się jak mogą np.: podczas wspierania indyków w EA Originals.

No dobrze, ale ja dalej się nie dziwię graczom i moim zdaniem słusznie oceniają negatywnie firmę.

Akcje takie jak EA Originals to próba ocieplenia wizerunku firmy, gdyż skoro tak bardzo im zależy na graczach i innych twórcach, by stworzyć wspólnie świetną platformę z grami – to czemu robią to dopiero, gdy firma jest tak źle oceniana?

Dziesiątki Season Pass’ów z wyciętymi fragmentami gier (przepraszam, czasem nazywane „Premium”), niskiej jakości produkcje ostatnimi czasy, w każdej grze wrzucane na siłę mikrotransakcje w grach, gdzie według mnie jest to całkowicie niedopuszczalne. Teraz nagle mają być kochaną przez graczy firmą, gdy przez lata robili z graczy głupców?

Mass Effect, Battlefield, Battlefront, FIFA i wiele, wiele innych gier, które otrzymały bardzo negatywne oceny ze względu na cięcie gotowej gry na kawałki i sprzedawanie fragmentów osobno pod postacią DLC i to już w dniu premiery (sic!).

Elektronicy to akurat firma, którą lubię najmniej ze wszystkich dużych wydawców, więc jestem mało obiektywny, ale czy da się pokochać kogoś, kto wykorzystywał naszą naiwność przez lata, perfidnie zdzierając pieniądze za powycinane kawałki gier i robiąc kilka dobrych rzeczy – wymaga zmiany opinii? Za kilka lat może jednak będzie się dało uznać, że jednak stali się fajną firmą, ale nie w ciągu 3 lat (premiera Unravel było takim pierwszym indykiem, co miał ocieplić Origin jako platformę).

Zobaczymy, ale póki co negatywne oceny EA nie dziwią raczej nikogo.


UPDATE 16.07.2019

Nowa aktualizacja wprowadza sporo zmian – pytanie tylko, czy na lepsze.

Gepostet von GRYOnline.pl am Montag, 15. Juli 2019

Przeczytałem w dniu dzisiejszy powyższy artykuł i przyznam, że w ogóle się nie myliłem. Zmiany kosmetyczne to kwestia gustu, ale to menu tylko potwierdza, że HEJ JESTEŚMY FAJNI, ALE MACIE KOLEJNE DODATKI I KUPUJCIE, BO INACZEJ BĘDZIECIE MIELI GORSZY WYGLĄD.

Simsy opierają się o dodatki. Sims 2,3,4 mają taką samą prostą podstawę, ale również rozszerzenia dodatkowo płatne te same. Kupowanie odgrzewanego kotleta w ładniejszej i bardziej rozbudowanej formie.

Posted by Pan Otlet in Bez kategorii, 0 comments